Historia plakatu Magdy i jej córki Mai.

Home / Historia plakatu Magdy i jej córki Mai.
Historia plakatu Magdy i jej córki Mai.

5 zmysłów. Imaginarium 2017

Zmysły pomagają nam poznawać, rozumieć i doświadczać. Ale czy zdajemy sobie sprawę z tego, co się dzieje, gdy dwa z nich – wzrok i słuch – nie funkcjonują tak jak powinny? Czy świat staje się dla nas w pewnych obszarach nie do poznania? Czy ten deficyt ma realny wpływ na nasze życie?

Te pytania napłynęły do mnie, gdy razem z moją niepełnosprawną córką, otrzymałyśmy zaproszenie do udziału w projekcie “5 Zmysłów”. Oczywiście zadaję je sobie od trzynastu lat. Pojawiają się i znikają od momentu, gdy Maja przyszła na świat.

Maja jest osobą jednooczną z głębokim niedowidzeniem i głębokim niedosłuchem. Każdy rok jej życia pokazuje, z czym może już sobie poradzić i z czym będzie mogła w przyszłości, ale także uświadamia, jak bardzo i w jak wielu aspektach będzie, niestety, niesamodzielna.

Praca nad projektem plakatu, który ma opowiadać historię Mai, była ciekawym przeżyciem. Z Kubą Woynarowskim nie widzieliśmy się podczas procesu twórczego. Jakie to symboliczne… Mieliśmy ze sobą kontakt telefoniczny i mailowy. To, co stworzył Kuba, jest pięknym przedstawieniem tego, że choć Maja żyje w czarno-białym świecie i bywa często skrajnie oceniana przez środowisko, to ma w sobie magiczne drzwi, po których uchyleniu może zaskoczyć nas ogromny koloryt jej duszy, radość z życia i bycia na świecie, który stawia jej czasem wielkie ograniczenia.

Myśląc o wolności, dochodzę do wniosku, że w naszym przypadku wolność to możliwość wyboru. Tylko tyle i aż tyle.

Ja mojego wyboru o posiadaniu w życiu Mai nie żałuję. Wiem, że właśnie Ona sprawiła, że moje życie nabrało sensu. I wartości. Choć wydaje się, że to ja na co dzień daję jej wszystko, co mogę – swój czas, uwagę, opiekę, zrozumienie – to tak naprawdę Ona daje mi dużo więcej. Radość i satysfakcję. Czasem smutek i ból. Nadzieję, a chwilami brak wiary. Daje mi całą paletę uczuć, które sprawiają, że życie z nią i dla niej jest najpiękniejszym życiem, jakie mogło mi się tu na Ziemi przytrafić.

Chciałabym, żeby Maja, gdy dorośnie, mogła to samo o swoim życiu powiedzieć.

Magda Sobczak